Friday, 1 November 2013

Kosmetyczne zakupy ostatnich tygodni


Hej kochani dzisiaj chcialam Wam pokazac co kupilam na przelomie ostatnich kilku tygodni. Sklepy kusza ze wszystkich stron roznorakimi promocjami, 3 za 2, kup jeden drugi gratis, niezliczona ilosc punktow i kart lojalnosciowych... Ciezko sie opanowac :) takim oto sposobem wpadlo mi ostatnio kilka kosmetykow.


Boots to ZLOOOOO :)) tam zawsze ciezko jest mi sie opanowac, zwlaszcza jak widze przybywajaca ilosc punktow za ktora pozniej moge zrobic zakupy. W promocji 3 za 2 kupilam dwa ulubione szampony Soap&Glory i kremowe maslo pod prysznic dostalam gratis. 


W tej samej promocji kupilam tez Effaclar K i Effaclar H a peeling o wartosci 14€ dostalam za darmo. 


Z kolorowki kupilam najnowsza paletke Sleeka Romance, swietnie cienie w kredce Rimmel Scandaleyes, nowy tusz They Real Benefit oraz rozjasniajaca kredke tej samej firmy. Wpadl mi tez kolejny lakier Sally Hansen.  



W tej chwili staram sie nic nie kupowac bo wszystko mam :) 
A was co ostatnio skusilo?
Buzki
Kasia






3 comments:

  1. Mam High Brow i bardzo, bardzo ją lubię :) Podobnie jak nową paletkę Sleek. Reszty nie miałam, choć produkty S&G kuszą...
    A co mnie ostatnio skusiło? Zapraszam do siebie, bo sporo tego w tym miesiącu :D

    ReplyDelete
  2. Wolę nie myśleć co mnie skusiło, bo wybieram opcję, co mnie NIE skusiło w tym miesiącu :)))

    Do S&G mam stosunek na nie, ale kupiłam balsam do ust :D Miałam w głowie od dłuższego czasu jego dobrą i zaufaną rekomendację, akurat miałam kupić masełka Nivea a padło na S&G.
    High Brow planuję kupić jak wykończę sztyft w cieniu z KIKO. Żałuję, że nie kupiłam dwóch bo to LE, a na dodatek piękny kolor.

    Ładna na Twoja gromadka :)

    ReplyDelete
  3. Mnie na szczęście ostatnio w ogóle nie kuszą kosmetyki, tzn kuszą, ale mało skutecznie :) Prawie, prawie kupiłam róż Sleeka właśnie z tej kolekcji Vintage Romance, ale ostatecznie przestraszyłam się, że pewnie i tak mnie uczuli i zrezygnowałam - taka właśnie ze mnie szalona kobieta :D
    Kredkę Benefit mam, ale coś mi nie służy (tzn lubię efekt, ale z moją skórą nigdy nie wiadomo, co jej zaszkodzi), zazdroszczę dostępu do Soap&Glory i cieni w kredce Rimmela, bo chętnie bym je wypróbowała.
    Ogólnie fajne zakupy Ci "się zrobiły" :)

    ReplyDelete