Friday, 25 October 2013

Zuzycia ostatnich miesiecy


Zuzycia,zuzycia,zuzycia  czyli kolejny projekt denko. Tym razem troche sie tego uzbieralo :


Zacznijmy od produktow do pielegnacji twarzy, tego jest najwiecej.


1. Mac chusteczki do demakijazu. Sa swietne, niezastapione na wyjazdy. Wiecj na ich temat mozecie przeczytac tu: http://mrsbutterfly25.blogspot.ie/2013/09/kilka-slow-o-mac-wipes.html

2 i 3. L'Oreal Eye and Lip make up remover czyli dwufazowy plyndo demakijazu z L'Oreala. Kolejy swietny produkt- bardzo dobrze radzi sobiez usuwaniem nawet wodoodpornego makijazu. Recenzja tu: http://mrsbutterfly25.blogspot.ie/2013/10/kilka-slow-o-loreal-absolute-make-up.html

4. Sephora dwufazowy plyn do demakijazu. Zaluje ze nie mam do niego dostepu caly czas, kupuje go przy okazji wyjazdow do Polski. Bardzo dobrze zmywa caly makijaz oczu, nawet wodoodporny tusz i kredke. Niepodraznia, nie sprawia ze widzi sie "za mgla" :)

5. Vichy Normaderm zel do mycia twarzy. Jeden z lepszych zeli, ogromny plus za pompke,uwielbiam je!! Bardzo dobry produkt, swietnie zmywa makijaz twarzy i ja oczyszcza nie wysuszajac skory. Na jego miejsce kupilam Effaclar LRP, zobaczymy jak sie bedzie spisywal. 

6. Avene Extremely gentle cleanser- uzywalam go rano zeby oczyscic skore po nocy ze wszystkich produktow ktore nakladam wieczorem. Do tego zadania nadawal sie swietnie. Mysle ze bede do niego wracac co jakis czas, zwlaszcza podczas wszelkich kuracji kwasami.

7. Clinique eye cream- fajny i wydajny krem pod oczy. Szybko sie wchlania, i nawilza delikatna okolice oczu. Nie zauwazylam natomiast znacznego rozjasnienia cieni czy minimalizacji zmarszczek. 

8. Tisane balsam do ust. Wow! Nie wiem dlaczego tyle zwlekalam przed kupieniem tego balsamu. Jest swietny! Bardzo fajnie nawilaza usta, pieknie pachnie, jest wydajny i tani. Napewno kupie kolejny podczas wizyty w Polsce. 

9. Mud Pac maseczka do twarzy z glinka. Fajnie oczyszcza i odswieza, niestety moze wysuszac i nieprzyjemnie sciagac skore. Za ta cene jednak mysle ze bede do niej wracac. 

10. Lirene drobnoziarnisty peeling do twarzy. Nie polubilismy sie niestety. Wydaje mi sie ze dostalam po nim wysypu. Mial okropnie nieprzyjemny, chemiczny zapach. Pod koniec uzywalam go do dekoltu. Napewno juz go nie kupie. 

Pora na produkty do wlosow:


Glad Hair Day szampon + mini opakowanie. o nim pisalam przy okazji ostatniego denka. Chyba zostanie odkryciem roku :) pachnie oblednie, jest bardzo wydajny iwlosy po nim sa lekkie i puszyste. 

Glad Hair Day Intensive conditioner- bubel! Zuzylam ja do golenia nog :) do wlosow zupelnie sie nie nadawal. Sprawial ze byly ciezki, tluste, oklapniete. Bleee

Aussie 3 minute miracle miniaturka- jedna z moich ulubionych odzywek do wlosow. Nawilza ale nie obciaza moich wlosow. Ulubieniec od lat. 

Produkty do ciala: 


Soraya zel do higieny intymnej. Bardzo lubie ten zel za jego wydajnosc i przyjemny zapach ale juz kilka razy zepsula mi sie w nim pompka. 

Vichy dezodorant w kulce bez aluminium.  Nie mam duzych problemow z potliwoscia w tej czesci swiata wiec postanowilam przezucic sie na cos ze zmniejszona iloscia szkodliwego dla nas aluminium. Wyprobowalam kilka naturalnych produktow i ten ktory z sprawdzil sie najlepiej. Mimo to, pod koniec dnia nie chronil przed nieprzyjemnym zapachem. Ale czego sie nie robi dla zdrowia? Patent do noszenie odswiezajacych chusteczek i dezodorantu co nie jest calkiem wygdne, no coz...

Clean, girls! Zel pod prysznic Soap&Glory - bardzo wydajny i pieeeknie pachnacy zel pod prysznic. Nie wysusza. 

Inne:


Lancome Artliner- przez lata byl moim ulubionym, swietna, precyzyjna koncowka. Produkt jest dlugotrwaly, nie sciera sie i nie rozmazuje. Teraz zamienilam go na liner z L'Oreala ktory jest ludzaco podobny. Ale o nim w innym poscie. 

Inglot brush cleanser- super wygodny, szybki, ladnie doczyszca pedzle i szybko schnie. Dobry do odkazenia pedzli miedzy klientkami. 

Chanel Coco Mademoiselle 20 ml perfumy z mojego twist& spray. Ulubione od lat, nie moglam ich uzywac w Oz natomiast teraz znow ciesze sie ich zapachem :)

Ufff, jesli dobrneliscie do konca, szczerze gratuluje! Haha. Troche sie tego nazbieraloi zastanawiam sie czy nie lepiej robic male, comiesieczne denka zamiast atakich zbiorczych. Co myslicie?

Buzki
Kasia







Sunday, 20 October 2013

Laura Mercier Silk Creme Foundation PRZED i PO


Dzisiaj opowiem Wam troszke o kolejnym podkladzie do ktorego "dojrzewalam" dosc dlugo. Kupilam go po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji ponad pol roku temu. Uzylam go raz- efekt wtedy byl zerowy, podkreslil tylko wszystkie suche skorki (ktorych wcale nie bylo duzo), nie dajac praktycznie zadnego krycia, po czym poszedl w kat na baardzo dlugo. Zaczelam go uzywac dopiero kilka tygodni temu i od tamtej pory jest jednym z ulubiencow. 

Mowa o podkladzie  Silk Creme Laury Mercier. Moj jest w kolorze Beige Ivory piekny,cieply,wpadajacy w zolte podtony odcien ktory ladnie wspolgra z kolorem mojego ciala ( na twarzy moze wydawac sie duzo za ciemny ale zapewniam Was ze na zywo tak nie strasze:))


Laura zapewnia ze podklad ma nam dac piekne krycie, ma odbijac swiatlo ktore pomoze optycznie wygladzic zmarszczki. Do tego podklad ma byc dlugotrwaly, nawilzac i byc odporny na scieranie. Brzmi zbyt piekńie zeby bylo prawdziwe? No coz... Musze powiedziec ze faktycznie podklad robi wiekszosc z wyzej wymienionych. 

Krycie moim zdaniem jest bezsprzeczne- od sredniego mozemy budowac do calkowitego. Im wiecej warstw nalozymy tym krycie wieksze. Krycie jest ale bez efektu maski, podklad pieknie stapia sie ze skora, faktycznie ja rozswietla, jest odporny na scieranie i u mnie trzyma sie okolo 6 h nienaruszony a pozniej schodzi rownomiernie. 
 Ostatnio bedac umalowana tym podkladem pierwszy raz od wiekow dostalam komplement w kawiarni od calkowicie obcej osoby ze mam piekna skore!!! 


Tutaj moja twarz bez makijazu:


A tutaj juz z nalozonym podkladem. Jak widzicie krycie jest srednie w kierunku mocnego. Koloryt jest ladnie wyrownany, niedoskonalosci wyraznie mniej widoczne. 



Podklad nakladam gabeczka Real Techniques ktora sprawdza sie bardzo dobrze do tego celu. Powiedzialabym nawet ze jest lepsza od beauty blendera (?!!).  

Ja swoj podklad kupilam jeszcze bedac w Au za jakas astronomiczna kwote... 

Wy mozecie go kupic na przyklad tu: 
http://www.kissandmakeupny.com/sicrfohabe.html

Wy mialyscie go okazje testowac? Jesli tak jakie macie wrazenia?
Buzki
Kasia

Monday, 14 October 2013

MAC Riri Woo

Ehhh gdyby wszystkie produkty Mac byly tak pieeeknie zapakowane to chyba bym zbankrutowala :))
Uwielbiam wszelkiego rodzaju przepych, zloto i uwazam ze pod wzgledem oprawy graficznej ta kolekcja jest jedna z najlepszych limitowanek Mac.
Jako milosniczka czerwieni na ustach nie moglam sobie darowac szminki Riri Woo. Pieknie zapakowana, swietnie napigmentowana szminka z ktorej ciesze sie jak dziecko za kazdym razem kiedy jej uzywam lub na nia patrze :) (I am such a sucker for packaging ;)

Zreszta zobaczcie sami:







Podoba Wam sie?
Mam na oku jeszcze kilka rzeczy z tej kolekcji ale musze oszczedzac ;/ ble ble ble :)
Buzki
Kasia

Friday, 11 October 2013

Are you a DIVA or a REBEL?

Jestes diva czy buntownikiem? ;) Ja w zaleznosci od nastroju moge byc buntownikiem ale zdecydowanie blizej mi do divy :) a poniewaz swoj nastroj lubie wyrazac poprzez to jak wygladam przedstawiam wam dwoch szminkowych ulubiencow:


Przepiekna, wyrazista, zmyslowa i troche mroczna Diva sprawia ze czuje sie jak gwiazda starych filmow... Matowe wykonczenie sprawia ze kolor jest bardzo intensywny, dlugo utrzymuje sie na ustach ale ma tendencje do ich wysuszania. 



Buntownicza, niegrzeczna i nieobliczalna  Rebel pieknie wyglada na ustach, rozjasnia twarz. Wykonczenie satynowe zdecydowanie lepiej obchodzi sie z naszymi ustami. 





Wam blizej do Divy czy buntowniczki? ;)
Buzki
Kasia

Thursday, 10 October 2013

Nowosc od Real Techniques

Biorac pod uwage popularnosc Beauty Blendera i jemu podobnych podrobek to byla tylko kwestia czasu az Samantha Chapman wypusci na rynek swoja wersje. Poniewaz jej pedzle bardzo lubie i mam ich spora kolekcje musialam zdobyc i gabeczke :)






Jak widzicie ta gaeczka rozni sie troche ksztaltem od innych ktore widzialam- jeden jej koniec jest sciety. Sama nie wiem czy to dobrze czy zle? Okaze sie przy pierwszym uzyciu :)

Co wy o niej myslicie?
Buzki
Kasia

Monday, 7 October 2013

Kilka slow o: L'Oreal Absolute Make Up Remover Eye&Lip

Dzisiaj bedzie o jednym z moich kilkumiesiecznych ulubiencow o ktorym, jak znam siebie, zawsze zapominalam wspomniec. Mowa o dwufazowce z L'Oreala. Nie wiem czy to przypadek (poniewaz Lancome jest czescia L'Oreala) ze ten plyn jest ludzaco podobny zarowno wizualnie jak i w dzialaniu do kultowego juz Bifacila. Ale od poczatku:


Co mowi producent:

Delikatny Płyn do Demakijażu Oczu i Ust L'Oréal Paris zapewnia doskonały i bardzo delikatny demakijażu oczu i ust wtedy, kiedy nasz makijaż jest wodoodporny i trwały.
Odświeżona formuła nie podrażnia nawet najbardziej wrażliwych oczu. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe.
Dwufazowa konsystencja płynu łączu skuteczność demakijażu i delikatność.
Faza ciemniejsza, bogata w delikatne olejki, usuwa makijaż wodoodporny.
Faza jasna to delikatny tonik, który zapewnia uczucie komfortu i świeżości.
 

Sklad:


Formula jest dwufazowa i przed uzyciem nalezy produktem dobrze wstrzasnac. 

Co ja o nim mysle?

Jest to jeden z najlepszych dwufazowek w tym przedziale cenowym z jakim mialam doczynienia. wspaniale radzi sobie z wodoodporna kredka do oczu ktorej uzywam na codzien oraz tuszem. Do zmycia calego makijazu oczu potrzebuje dwa waciki (jeden na kazde oko) nasaczony plynem.  Produkt nie szczypie, nie sprawia ze widzimy jak przez mgle, jest delikatny ale skuteczny.

Ja zwykle kupuje go na promocji w Bootsie gdzie kosztuje 6.66€ za 125ml. Waznosc od otwarcia to 6 miesiecy.

Podsumowujac: jak widzicie jestem w trakcie zuzywania trzeciej juz buteleczki a czwarta czeka na swoja kolej.

Uzywalyscie go? Jesli tak jaka macie o nim opinie?
Buzki
Kasia

Friday, 4 October 2013

NOTD- Sally Hansen Plums the word 366

Hej kochani, dzisiaj zapraszam Was na paznokcie dnia. W roli glownej Sally Hansen Plums the word. Musze przyznac ze bardzo polubilam te lakiery i jest to juz moj trzeci kolor z tej serii. 
Mysle ze kolor idealny na jesien, w odcieniu zgaszonej sliwki. Dla mnie klasyka. 



Podoba Wam sie taki jesienny kolor? (zauwazylam ze ostatnio najczesciej uzywanym przeze mnie slowem jest jesienny hehe)

Buzki
Kasia