Wednesday, 21 August 2013

Kuracja Effaclar Duo Update nr 1

Witam kochani, jak sie macie?
Dzisiaj opowiem Wam troche o przebiegu kuracji kremem La Roche Posay Effaclar Duo. Kuracje rozpoczelam tydzien temu wiec bron boze nie traktujcie tego jak recenzje- ta znajdzie sie tutaj po zuzyciu calego opakowania kremu. Wiem jednak ze sa osoby ktore zmagaja sie z podobnymi problemami jak ja i nie wiedza ktory srodek wybrac. Ale od poczatku.

Historia mojej skory jest bardzo prosta- nigdy nie mialam z nia zadnych wiekszych problemow oprocz okazjonalnych wypryskow do czasu az wyjechalam do Australii. Wtedy moja skora zwariowala i z normalnej zamienila sie w niewiadomo-jaka, wiecznie zapchana, zanieczyszczona. Przyznam szczerze ze byl to dla mnie szok i na poczatku nie bardzo wiedzialam zo zrobic. Zaczelam oczywiscie od najdurniejszej rzeczy-zaczelam stosowac miliony roznych specyfikow, ocyszczanie dziesiec razy dziennie wszystkimi mozliwymi sposobami itd. Jak mozecie sie domyslac na niewiele sie to zdalo a jeszcze pogorszylo sytuacje.
Okolo 1.5 roku temu skusilam sie na kuracje Avene Triacneal- jeden z najczesciej polecanych kremow oczyszcajacych do twarzy. Niestety poza tymczasowa pomoca zostawil mnie on z wysypem. Czyli za wiele nie pomogl. Stwierdzilam zatem ze taki juz moj urok i musze zaakceptowac stan rzeczy. Znalazlam rutyne, zaczelam uzywac regularnie tych samych kosmetykow na zasadzie: wieczorem oczyszczanie, rano nawilzanie. I przez jakis czas  bylo ok.

Niebylabym jednak kobieta/blogerka gdybym znow nie zaczela poszukiwac cudotworcow:) Tym razem zdecydowalam ze sprobuje Effaclar Duo. Stosuje krem od tygodnia i szczerze mowiac jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Pierwszy "wysyp" za mna- co zobaczycie na zdjeciach ale jestem realistka i spodziewam sie ze to jeszcze nie koniec.

To zdjecie po okolo 2 dniach w trakcie pierwszego wysypu. Mimo makijazu na zdjeciach z bliska widac ze mam sporo grudek, zaskorniakow i moja skora raczej nie jest w formie.


To zdjecie po tygodniu: wodac zdecydowana poprawe, pory sa oczyszcone, skora ma jednolity koloryt, duza czesc grudek zniknela.
 

Wiem ze wiekszosc z Was zapyta czy mnie nie podraznia/piecze/przesusza- jak narazie nie. Ja uzywam kremu narazie tylko wieczorem. Skora jest lekko przesuszona natomiast nic mnie nie piecze, nie jest podraziona.

To na tyle na dzisiaj, kolejny update za tydzien. Zobaczymy czy bedzie jeszcze lepiej czy gorzej :)

Dajcie znac czy ktoras z Was stosowala ten krem i jak sprawdzil sie u Was?
Buzki
Kasia



14 comments:

  1. A zasięgałaś może porady u dermatologa? Czasami te najbardziej oczywiste kroki są omijane - tak, jak w moim przypadku.
    Z trądzikiem borykałam się od zawsze. Raz było lepiej, raz gorzej, ale zawsze radziłam sobie sama - z różnym skutkiem. Kiedy jednak moja skóra zastrajkowała na całej linii i ani ja, ani kosmetyczka nie byłyśmy w stanie poradzić sobie z tym problemem, udałam się do lekarza (nie chcę już nawet myśleć o tych niedogodnościach, które dane mi było doświadczyć przed tą wizytą - a moja sytuacja kolorowa, niestety, nie była). Dopiero po podjęciu leczenia sytuacja się ustabilizowała. Wcześniej używałam aptecznych kosmetyków, ale żaden z tych dostępnych bez recepty nie okazał się skuteczny.

    U Ciebie widać dużą różnicę - trzymam kciuki za powodzenie kuracji :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak narazie sprobuje to, jesli pomoze bedzie super jesli nie bede musiala isc do detmatologa. Ale szczerze mowiac nie chce stosowac nic mocnego :)

      Delete
  2. Rzeczywiście widać różnicę gołym okiem!

    ReplyDelete
  3. Widać różnicę widać. Ja mogę Ci polecić wypróbowanie kremów IWOSTIN. Można je dostać w Polsce w aptece. Może coś by Ci z ich produktów również pomogło. Trzymaj się :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety do Iwostinu nie mam dostepu na stale, bede sie musiala rozgladnac w trakcie wizyty w Pl.
      Dzieki!:)

      Delete
  4. Super pomysl z ta relacja z kuracji. Czekam na rezultaty po kolejnym tygodniu stosowania. W jednej drogerii u mnie ten krem wlasnie jest w pomocji, moze i bym sie skusila, ale nie wiem czy mnie cos pomoze. W sumie z moja cera nie jest az tak zle, a nie chcialabym pogorszyc jej stanu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja tez! mam nadzieje ze bedzie jeszcze lepiej niz gorzej:) musisz sie wsluhac w swoja skore, ja wiedzialam ze moja sama sobie nie poradzi, bidulka :)

      Delete
  5. Trzymam kciuki za kurację :) Ja niestety nie mogę używać kwasu salicylowego aczkolwiek dowiedziałam się o tym dość późno. Już po przygodzie z Effclar K i Effaclar Duo. Efektów na dłuższą metę nie było za wiele.
    Za to dobrze u mnie działają preparaty z kwasem azelainowym.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja nie mam problemow:) Ja mam wielkie nadzieje co do tej kuracji!

      Delete
  6. faktycznie widać poprawę! i trzymam kciuki aby było jeszcze lepiej! :)

    ReplyDelete
  7. Cudow! widać niesamowitą poprawę! Sama mam podobne problemy z cerą jak Ty, i jestem pewna, że będzie to kolejna rzecz jaką kupię do pielęgnacji! Ciesze się ze tu trafiłam :D

    make-up-and-i.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Milo mi ze jestes :) Ja sama widze ogromna poprawe, mam nadzieje ze bedzie tylko lepiej!

      Delete