Thursday, 25 April 2013

Podroz za wielka wode- kosmetyczka do samolotu

  Witam kochani i przepraszam za przerwe w blogowaniu ale ostatnii mam tyyyyyyyle spraw na glowie ze szooook! 
Najprzyjemniejsza "sprawa" jest wyjazd do Europy! Wreszcie... Zycie w Australii ma glownie ten minus (oprocz upalow) ze nie moge sie widywac z rodzina i przyjaciolmi tak czesto jak bym chciala :( I tak pierwszy raz od prawie dwoch lat wracam do DOMU!:)
Przygotowalam dla Was serie postow z rzeczami ktore zabieram ze soba. Dzis pierwsza czesc, czyli co zabieram ze soba do samolotu. Ci z Was ktorzy mieli okazje podrozowac na tak dlugie dystanse wiedza jakie to jest nieprzyjemne i wykanczajace. Moj lotu i tak nie jest najgorszy bo w sumie bede leciec TYLKO 28 godzin hehe, w tym dwie przesiadki. 

Wszystkie pielegnacyjne/ makijazowe rzeczy zapakowalam do miekkiej kosmetyczki z Lancome:


Jest dosc pojemna, mimo ze nie jest duza. A w srodku:



- pielegnacja jamy ustnej w podrozy dla kogos z aparatem to bardzo wazna sprawa! Ja wzielam: szczoteczke, paste, plyn do plukania jamy ustnej, pikster i zawsze w torebce mam nitke.
- pielegnacja twarzy: wzielam miniatury produktow ktore uzywam na codzien: Clarins Multi Activ serum, krem na noc
, krem pod oczy z Origins, eight hour cream z Elizabeth Arden, plyn micelarny z Lancome, woda rozana z Jurlique, olejek do twarzy
- pielegnacja ciala: chusteczki do higieny intymnej, wkladki, kilka platkow kosmetycznych,suchy szampon Batiste, kilka gumek do wlosow, Travalo z perfumami Juicy Couture, travel size dezodorant Rexona, tangle teezer, 
- makijaz: jak wyjde z samolotu po tych prawie 3 godzinach tulaczki to chce wygladac jak czlowiek wiec wzielam kilka probek podkladu z Clarinsa, mini tusz do rzes oraz puder i szminke ktore i tak zawsze mam w torebce. 

Jak myslicie, wzielam wszystko? A moze za duzo? 
Buzki
Kasia

P.S a w nastepnym poscie jakie produkty do makijazu biore ze soba na urlop. :)

3 comments:

  1. 28 godzin? :O ja jak lecę niecałę 3, to ma dość :P
    szczęśliwej podrózy! baw się dobrze :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiem generalnie masakra:/ Daj znac jak bedziesz w Dublinie w ciagu nastepnych deoch tygodni, moze znajdziesz chwe na kawe z FANKA hehe ?

      Delete
  2. Nie wytrzymałabym 28 godzin lotu :O Ja nie wytrzymuję dwóch do Londynu :D
    Udanego wypoczynku! :)

    ReplyDelete