Thursday, 4 April 2013

Kilka slow o Chanel Stylo Yeux Waterproof

  Witam kochane! W dzisiejszym poscie chce Was zapoznac z moimi ulubionymi kredkami do oczu. Przedstawiam Chanel Stylo Yeux Waterproof:


Odkad tylko kupilam pierwsza, brazowa niedlugo pozniej dolaczyla do niej czarna i wciaz mam apetyt na wiecej :)
Ale od poczatku: sprawy techniczne; moje kredki kosztowaly 49$ za 0.3 grama. Sama forma jest bardzo wygodna, kredki sa wysuwane i jesli potrzebujemy zaostrzyc koncowke mozemy uzyc dolaczonej temperowki. 
Producent opisuje ja jako kredke do zadan specjalnych, wodoodporna, odporna na wilogoc, scieranie. formula wzbogacona o silikon sprawia ze kredka naklada sie miekko i wtapia w skore.

Ok, a jakie sa moje wrazenia? TA KREDKA JEST NIESAMOWITA!! Pierwsza kredka ktora jest naprawde wodoodporna, odporna na scieranie, nie tworzaca efektu pandy. Pierwsza ktora moge stosowac na dolna linie rzes bez obawy ze za chwile bede wygladac jakbym miala podbite oko:)
Naprawde jest tokredka do zadan specjalnych, zdecydowanie warta swojej ceny.
Dla porownania wczesniej uzywalam: Avon Supershock, Urban Decay 24/7, mac Fluidline, Lancome Artliner, Nars Larger than life- zadna z nich nie umywa sie do Chanel. 

Ja mam dwa odcienie: superczarna 88 oraz ciemny braz 20 ( nie gwarantuje ze na tym skoncze sasasasasa)
Swatch na dloni:


Po kilku minutach pocierania skory ( do momentu kiedy stala sie czerwona)


Jedynym minusem jest jej usuwanie z oka i jak do tej pory najlepiej i najszybciej radzil sobie z nia Bifacil z Lancome. 
Mialyscie doczynienia z ta kredka?
Jakie byly wasze wrazenia?
Buzki
Kasia


5 comments:

  1. Nie znam tych kredek, ale raczej nie wydałabym aż tyle na kredkę;)

    ReplyDelete
  2. Ojjj! $49?! Troche duzo jak na kredke, ale zaraz sprawdze u siebie, moze sa troche tansze. Z tego co zaprezentowalas, to rzeczywiscie wydawac by sie moglo ze to wlasnie cos dla mnie. Juz nawet nie wnikam jak i czym to zmyc. Mam dosc "efektu pandy" do tego stopnia, ze odstawilam wszystkie kredki i eyelinery pozostajac tylko przy jednej szarej konturowce z Gosh, ktora nawet jesli sie rozmaze to nie wyglada tak zle.

    ReplyDelete
  3. Ok... Sprawdzilam, u mnie kosztuje jakies $30 CAD co i tak jest nadal troche drogo, ale jeszcze do przejscia, szczegolnie, ze taka kredka na troche starcza. Apropo roznicy cen, czy slyszalas kiedys, ze kiedys klientki Illamasqua z Ausrtalii zwrocily sie z petycja do producenta o obnizenie cen bo ponoc ceny tej marki wlasnie byly pieciokrotnie wyzsze niz np. w UK czy USA. Nie wiem jak ta sprawa sie potoczyla, ale jestem ciekawa czy udalo sie im cos wywalczyc...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja za nia jestem w stanie zaplacic kazde pieniadze- moj ideal forever :) tak, ilamasqua zmniejszyla ceny ale inne firmy nadal nas wykanczaja finansowo. Australia ogolnie jest bardzo drogim krajem do zycia:/

      Delete
  4. świetna recenzja! zapraszam do obserwowania i na nowy post pozdr

    ReplyDelete