Saturday, 25 August 2012

Sobota...

Sobota to mozna powiedziec taki maintenance day:)) czyli porzadki z domem, pranie itd ale takze cotygodniowe maseczkowanie, mani, pedi i olejowanie wlosow:)) 

Tym razem na paznokcie u stop wybralam Inglota ktorego mozecie zobaczyc w ostatnim haulu nr 361 przepiekny roz:) naklada sie idealnie, dwie warstwy wygladaja tak: 


Jesli chodzi o twarz to postawilam na moj ukochany ostatnio peeling od St. Ives z zielona herbata i maseczke blotna z The Body Shop. Teraz pisze i wygladam jak zielony stwor hehe dobrze ze dzieci nie mam bo by sie w szafach przed matka chowaly :D





Mam nadzieje ze wy spedzacie sobote rownie dobrze:)
Buzki
Kasia

7 comments:

  1. moje dziecię często mnie tak ogląda:)

    ReplyDelete
  2. czego sie nie robi dla urody.wygladasz uroczo.pozdrawiam cie serdecznie

    ReplyDelete
    Replies
    1. No tak:) dziekuje i rowniez pozdrawiam buzka:)

      Delete
  3. No ja dziś podobnie w sumie :)
    Córka moja u babci, więc trochę czasu dla siebie jest.
    Pozdrawiam
    Kasia

    ReplyDelete
  4. Ojej, jak ładnie wygladasz w tej maseczce :D

    ReplyDelete