Sunday, 5 August 2012

Inglot

Bedac w Brisbane nie moglam oczywiscie ominac Inglota:) Nie kupilam duzo ale chce wam pokazac te rzeczy, zwlaszcza roz ktory jest przesliczny!


Musialam zaopatrzyc sie w moj ukochany "codzienny" lakier nr 82 o ktorym pisalam tutaj
A ze mialam okazje to kupilam jeszcze pare rzeczy ktore wpadly mi w oko; miedzy innymi biala kredke do oczu- idealna na linie wodna, Duraline- bardzo bylam ciekawa jak dziala i nie moglam sie oprzec zeby nie wyprobowac :)

Ostatnia rzecza jest roz ktory wypatrzlam juz przy kasie. Piekny kolor cos pomiedzy intensywna brzoskwinia a rozem- nr 47. Napewno zobaczycie go jeszcze na blogu, niedlugo postaram sie pokazac go w pelnej okazalosci:))
Tymczasem preview ;)


Lubicie Inglota? Jakie sa wasze ulubione produkty tej firmy?
Pozdrawiam
Kasia

4 comments:

  1. Cienie, cienie, cienie i jeszcze raz... błyszczyki ;*
    Ps. Ładny ten róż ;)

    ReplyDelete
  2. Lubie inglota, mimo ze nie kupuje tam czesto. Ostatnio miałam z niego róż i wykorzystałam do dna :) Podobała mi sie gama kolorystyczna, ktora była dosc szeroka :)

    ReplyDelete
  3. jak mieszkalam w Pl to uwielbialam lakiery, cieni nigdy nie mialam do czasu gdy kupilam je tutaj:) ale na pewno jak bede w domu to zakupie kilka extra, ale musze sie przyznac ze bylam wczoraj z sklepie inglota i chcialam przyjzec sie z bliska temu rozowi ale go nie mieli///

    ReplyDelete
  4. Wybór mają ogromny, ale jakoś nie przepadam za Inglotem. Głównie z powodu Pań które tam pracują... Tylko podejdę coś zobaczyć a one już są obok mnie i chcą doradzać! Nie lubię takiego zachowania :(

    ReplyDelete