Friday, 6 July 2012

Lush



Podczas pobytu w Brissy (jak nazywaja Brisbane tutejsi:)) nie omieszkalam odwiedzic ukochanego Lusha. Nie wszystko w tym sklepie jest super , do tej pory nie przekonalam sie do ich bomb kapielowych, ale uwielbiam ich mydla i produkty do wlosow. Zwlaszcza stale szampony ktore sa male, lekkie, poreczne i wydajne. Cenowo nie wychodza jakos nieziemsko drogo- 13$ za sztuke. Ja skusilam sie na 3 :))W sumie mam 4 i wszystkie uwielbiam podobnie jak moje wlosy ktore po umyciu sa lekkie, puszyste, blyszczace i odzywione.
Pierwszym stalym szamponem ktory kupilam byla Godiva- 2 w 1 czyli szampon z odzywka. Ja odzywke stosuje tak czy inaczej a do zakupu skusil mnie glownie piekny, jasminowy zapach. Podczas tej wizyty dokupilam: New -idelany na porost wlosow z gozdzikiem i cynamonem; Squeaky Green- oczyszczajacy; Seanik- stala forma Big'a . Tym ostatnim mylam wlosy i kolezanki w pracy caly dzien mnie obmacywaly :D moje wlosy byly nieziemsko miekkie w dotyku.
Oprocz stalych szamponow zaopatrzylam sie tez w kolejna butle American Cream- mojej ulubionej odzywki do wlosow, i kilka innych drobiazgow.






A Wy macie swoich ulubiencow z Lusha?
Pozdrawiam
Kasia
xxx

4 comments:

  1. Uwielbiam lasha. Nie mam do niego dostepu jako tako, ale mam osobe ktora mi załatwia kosmetyki z tej firmy i jestem bardzo zadowolona z ich mydełek a o bombach nie wspomne :)
    Pozdrawiam, Klaudia :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie jestem przekonana co do bomb za to bardzo cenie ich produkty do wlosow:)

      Delete
  2. mnie Lush jakos nie przekonuje, uwielbiam za to American Cream co nie bylo miloscia od 1uzycia, nawet zapach z czasem polubilam teraz uwielbiam i wlosy sa niesamowicie mieciutkie:) szampony ok ale wow na mnie nie robia probowalam 3, dla mnie szampon ma jedynie myc prace pozostawiam odzywce i oleja,

    ReplyDelete