Sunday, 3 June 2012

From your neighbours...

Witam Was kochani i mam nadzieje ze wasz weekend uplywa Wam powoli i sie relaksujecie. Ja wlasnie tak robie:) Musze Wam powiedziec ze wczoraj do 5 rano ogladalam Nikite.... Juz tak mam ze jak cos mnie wciagnie to musze od razu wiedziec co sie wydarzy, podobnie mam z ksiazkami.

W dzisiejszym poscie chcialam sie Wam pochwalic jakich wspanialych sasiadow mamy. Jak pewnie wiecie z YT calkiem niedawno przeprowadzilismy sie do innego domu. Jak to czesto w takch sytuacjach bywa, pomimo ze jestesmy w tym samym miescie, nie znamy nikogo w naszej okolicy. Naszymi sasiadami "zza plota" jest starsze malzenstwo. Bardzo mili ludzie i juz pierwszego dnia wyszli sie przywitac, porozmawiac itd.

Pare dni temu po powrocie z pracy pod drzwiami znalazlam reklamowke w niej...



Sasiedzi w ogrodku maja drzewa cytrynowe i pomaranczowe i stad ten prezent:)
Czasem mamy zly dzien i pretensje do swiata a pozniej spotykamy sie z ludzka zyczliwoscia ktora
nie oczekuje niczego w zamian. Utwierdza mnie to w przekonaniu ze dobro zawsze do nas wraca:)

Milego weekendu kochani!!
Buzki
Kasia

7 comments:

  1. Bardzo miły gest,a jaki smaczny i zdrowy ten prezent :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo smaczny, teraz wiem jak smakuja prawdziwe pomarancze, niebo w gebie :D

      Delete
  2. Super masz sąsiadów, też zrób im jakiś miły prezent ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Taki mam zamiar:) moze ciastocytrynowe...

      Delete
  3. Ja jestem tego samego zdania kiedys bylo inaczej szczegolnie w pracy jak ktos nowy przychodzil na trening to bylam tzn "suka" i to niepoplaca lepiej byc milym i zyczliwim bo kiedys my mozemy byc na treningu:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zycie utwierdzs mnie caly czas w przekonaniu ze zyjac w zgodzie z soba i bycie dobrym czlowiekiem zawsze sie oplaca :)

      Delete