Sunday, 11 March 2012

Sfermentowana papaya lekiem na wszystko?

Witam ponownie,
Dzisiaj post o produkcie z ktorym spotkalam sie po przyjezdzie do Australii i mysle ze jest on znany tylko tutaj. Bardzo mnie zaciekawil, przetestowalam i dzis moge nieco wypowiedziec sie na jego temat. O czym mowa? A mianowicie o Lucas Papaw Ointment.

Produkowana przez ponad 100 lat  masc z sfermentowanych owocow papaya ma cudowne wlasciwosci dla skory. Zostala zarejestrowana przez Australijski urzad jako produkt terapeutyczny.
Masc stosowana przez Australijczykow jako lek na poparzenia,zaciecia,otwarte rany, pieluszkowe zapalenie skory,czyraki, wysypke, ugryzienia owadow a nawet egzeme. Jednak na codzien masc uzywana jest przede wszystkim na poparzenia sloneczne i jako balsam ochronny do ust.

Jezeli chodzi o sklad to jest on bardzo prosty, masc zawieratylko dwa skladniki- swieze sfermentowane owoce papaya oraz sorbinian potasu jako srodek konserwujacy.


Wydaje mi sie ze jest to najbardziej naturalny kosmetyk (?) z jakim zetknelam sie do tej pory.

A jakie jest moje zdanie? Dlugo bylam przeciwna, wydawalo mi sie ze sfermentowane papaye beda obrzydliwen a calosc okaze sie smierdzaca papka ktora nie robi nic. I co? I BIJE SIE PO PIERSIACH ZE OSMIELILAM SIE TAK MYSLEC!! haha Masc absolutnie nie jest smierdzaca, pachnie jak suszony owoc papaya ktory czesto mozemy kupic w supermarketach. Masc jest cudownym lekiem na spierzchniete,poparzone usta, skore wokol nosa podczas/po katarze, opryszczce,zadrapaniach itp. Dzis mam ja ze soba w torebce i nosze wszedzie. Niespodzianka jest to jak szybko sie wchlania nie pozostawiajac tlustego filmu na ustach.

Podsumowujac, jesli macie okazje warto sprobowac. Polecam.

Buzki
Kasia

2 comments:

  1. Mam pytanie niezwiązane z tematem, choć trafiłam tu przez Google w poszukiwaniu informacji o tym specyfiku. W jaki sposób można na własnym blogu zastosować taką piękną czcionkę w tytule wpisu? Strasznie mi się podoba u Ciebie!

    ReplyDelete